Podbeskidzie Bielsko-Biała jeszcze przed zamknięciem okna transferowego pozyskało Michała Rakoczego. Pomocnik Górnika Zabrze został wypożyczony do bielskiego klubu i do końca sezonu będzie reprezntował TSP w Betclic I lidze.
24-letni Rakoczy trafił do Górnika zimą 2026 roku po definitywnym transferze z Cracovii. W barwach zabrzańskiego zespołu rozegrał dotąd pięć oficjalnych spotkań, a w obecnym sezonie nie może liczyć na regularne występy w drużynie prowadzonej przez Michala Gasparika.
Lider Cracovii
Najlepszy okres w dotychczasowej karierze Rakoczego przypadł na sezony 2022/2023 i 2023/2024. W Cracovii należał wówczas do najważniejszych zawodników zespołu – w lidze rozegrał odpowiednio 30 i 32 mecze, zdobywając łącznie 13 bramek. Zawodnik zaliczył także półroczne wypożyczenie do tureckiego Ankaragücü, a po powrocie do Polski przeniósł się do Górnika Zabrze. Konkurencja w zabrzańskiej drużynie sprawiła jednak, że w obecnych rozgrywkach najczęściej znajdował się na ławce rezerwowych lub poza kadrą meczową.
Szansa na regularną grę
Dla Rakoczego przeprowadzka do Bielska-Białej może oznaczać powrót do regularnego grania i możliwość odegrania ważnej roli w zespole. Podbeskidzie zaś pozyskuje zawodnika z ekstraklasowym doświadczeniem, mogącego wnieść do gry kreatywność, dynamikę i jakość w działaniach ofensywnych. Zawodnik, który może dać drużynie nowy impuls w ataku, jest dla zespołu trenera Włodarczyka bardzo cenny i bardzo potrzebny. Tym bardziej że przez dłuższy czas poza grą pozostanie Krzysztof Kolanko, jeden z motorów napędowych ofensywnych poczynań Podbeskidzia.
Czas na wygraną
Po 7 kolejkach Podbeskidzie zanotowało 6 remisów i jedną porażkę. Co istotne dotychczas tylko jeden mecz TSP zagrało u siebie. W efekcie na ten moment znajduje się na dole tabeli. Tabeli bardzo wyrównanej i spłaszczonej. Między 16 miejscem bielszczan a 9. Wartą Poznań sa tylko 3 punkty różnicy. Jest więc o co grać, bo tu wszystko jest jeszcze możliwe.




