W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie w ramach naszej strony internetowej korzystamy z plików cookies. Pliki cookies umożliwiają nam zapewnienie prawidłowego działania naszej strony internetowej oraz realizację podstawowych jej funkcji.

Te cookies są niezbędne do funkcjonowania naszej strony i nie może być wyłączony w naszych systemach. Możesz zmienić ustawienia tak, aby je zablokować, jednak strona nie będzie wtedy funkcjonowała prawidłowo
Te cookies pozwalają nam mierzyć ilość wizyt i zbierać informacje o źródłach ruchu, dzięki czemu możemy poprawić działanie naszej strony. Pomagają nam też dowiedzieć się, które strony są najbardziej popularne lub jak odwiedzający poruszają się po naszej witrynie. Jeśli zablokujesz ten rodzaj cookies nie będziemy mogli zbierać informacji o korzystaniu z witryny oraz nie będziemy w stanie monitorować jej wydajności.
Te cookies służą do tego, aby wiadomości reklamowe były bardziej trafne oraz dostosowane do Twoich preferencji. Zapobiegają też ponownemu pojawianiu się tych samych reklam. Reklamy te służą wyłącznie do informowania o prowadzonych działaniach. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej polityce prywatności.
KulturaBB

Włókiennicza tożsamość miasta na nowym muralu Hendrika Beikircha w Bielsku-Białej

Włókiennicza tożsamość miasta na nowym muralu Hendrika Beikircha w Bielsku-Białej

Przechodniów i kierowców przy ul. Młyńskiej 8a, na ścianie wyłaniającej się od strony ruchliwej ul. Michałowicza, zatrzymuje od dziś potężne, hipnotyzujące spojrzenie. To najnowsza realizacja wielkoformatowa autorstwa światowej sławy niemieckiego artysty Hendrika Beikircha, który w swojej twórczości konsekwentnie zamienia wielkie miejskie ściany w przejmujące, pełne empatii portrety zwykłych ludzi. Dzieło zrealizowane w ramach międzynarodowych rezydencji artystycznych „Off-Road” i projektu „Akademia Street Artu” organizowanych przez Galerię Bielską BWA celowo ucieka od pomnikowego patosu. Jej zadaniem jest zaintrygowanie formą, skłonienie do refleksji i postawienie pytania o ludzki fundament przemysłowej historii miasta.

Monochromatyczny portret przyciąga surową elegancją, skłaniając do zatrzymania rutynowego kroku i poszukiwania znaczeń. Dzieła Beikircha – cenionego na całym świecie za oszczędne środki wyrazu w psychologicznych portretach i ich głęboki autentyzm – nie powstają po to, by wywyższać pojedyncze jednostki. Choć do aktu malarskiego zaproszona została pani Elżbieta Targosz-Wrona, jej twarz na ścianie budynku przy ul. Młyńskiej 8a nie stanowi indywidualnego pomnika. Jest symboliczną soczewką, w której skupia się historia tysięcy osób tworzących włókienniczą historię miasta. Znany z realizacji od Nowego Jorku po Seul Hendrik Beikirch od lat konsekwentnie czyni bohaterami swoich prac przedstawicieli lokalnych społeczności, nadając kameralnym historiom ludzkim potężną skalę.

Postać pani Elżbiety tworzy wielowymiarowy pomost między nauką, praktyką a zachowaniem dziedzictwa Bielska-Białej. Przez wiele lat była pracownikiem akademickim i cenioną wykładowczynią na Wydziale Włókienniczym bielskiej filii Politechniki Łódzkiej (późniejszej Akademii Techniczno-Humanistycznej, obecnie Uniwersytetu Bielsko-Bialskiego), wychowując pokolenia inżynierów i specjalistów branży tekstylnej. Do niedawna pełniła funkcję wiceprezeski Stowarzyszenia Włókienników Polskich Oddział Bielsko-Biała, które w tym roku obchodzi jubileusz 80-lecia swojej działalności. Dyskretnie wkomponowany w mural oficjalny symbol Stowarzyszenia dopowiada tę historię, przypominając o instytucjonalnym i społecznym trwaniu włókienniczej tradycji. Autorem portretu fotograficznego, który posłużył do stworzenia muralu, jest bielski fotograf Michał Misiek Baranowski.

Lokalizacja muralu została starannie dobrana pod kątem tożsamości przestrzennej Bielska-Białej. Dzieło powstało na elewacji należącej bezpośrednio do terenu dawnej Fabryki Wełny „Merilana”. Ściana wychodzi wprost na teren zburzonych niedawno, historycznych zakładów Befamy (Bielskiej Fabryki Maszyn Włókienniczych), w miejscu których wyrosło obecnie współczesne osiedle mieszkaniowe.

Spoglądająca z muru Merilany postać staje się tym samym cichym świadkiem transformacji miasta. Tworzy zawieszony w czasie pomost pomiędzy znikającą architekturą przemysłową, pędzącą modernizacją a ludzką pamięcią, która nadała temu miejscu duszę.

O idei stojącej za tą interwencją mówi kuratorka projektu, Justyna Weronika Łabądź:

Sztuka w przestrzeni miejskiej ma prawdziwą siłę wtedy, gdy nie daje gotowych odpowiedzi, ale budzi naszą ciekawość. Monochromatyczny portret Hendrika Beikircha celowo ucieka od chłodu klasycznych pomnikówtwarz pani Elżbiety działa jak skupisko pamięci i etosu całej włókienniczej społeczności Bielska-Białej.

Sama ściana dawnej Merilany stoi dziś w niezwykłym miejscu: spogląda prosto na teren zburzonej niedawno Befamy, w której miejscu wyrosły nowe apartamentowce. Sama Merilana też przeobraziła się w nowoczesne lofty. Malując portret na tej elewacji dawnych zakładów, artysta wyciąga na powierzchnię uśpioną historię tego zakątka. Chcieliśmy zatrzymać przechodnia w codziennym biegu, sprawić, by spojrzał w te oczy i na nowo odkrył opowieść wpisaną w mury swojego miasta”.

Rezydencja artystyczna Hendrika Beikircha realizowana jest w ramach projektu „Wspólne Dziedzictwo: Polsko-niemiecka wymiana akademicka i artystyczna w ramach Akademii Street Artu”. Projekt ma na celu rozwijanie współpracy pomiędzy polskimi i niemieckimi artystami oraz tworzenie przestrzeni do wymiany doświadczeń, wiedzy i praktyk w obszarze sztuki w przestrzeni publicznej.

Projekt został dofinansowany przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej.

 

 

 

 

 

Powiązane artykuły

O nas

Portal jest miejscem spotkania i dyskusji dla tych, którym nie wystarcza codzienna dawka smutnych newsów, jednakowych we wszystkich mediach. Chcemy pisać o naszym mieście, Bielsku-Białej, bo lubimy to miasto i jego mieszkańców. W naszej pracy pozostajemy niezależni od lokalnych władz i biznesu.

Cart