Jesień i zima dla osób w kryzysie bezdomności to często walka o przetrwanie i życie. Gdy większość mieszkańców znajduje schronie w swoich ciepłych domach, na ulicach bezdomni szukają kawałka przestrzeni, gdzie mogliby schronić się przed mrozem i zimnem. I chociaż mamy XXI wiek, to nadal co roku w zakamarkach naszych miast znajdujemy tych, którym nie udało się znaleźć bezpiecznego miejsca i zdobyć kubek gorącej herbaty.
Od 1 października w Bielsku-Białej działa nowa Ocieplarnia – miejsce, które ma zapewniać schronienie i wsparcie tym, którzy w chłodne dni potrzebują go najbardziej.
Zimowe noce bywają zabójcze. W poprzednich latach w Bielsku-Białej – ludzie zamarzali na ławkach, w nieogrzewanych pustostanach czy bramach klatek schodowych. Często przeszkodą w skorzystaniu z noclegowni był spożyty alkohol. Organizatorzy nowej Ocieplarni podkreślają, że tutaj przede wszystkim liczy się ratowanie ludzkiego życia.
Marzenie, które stało się pomocą
Ocieplarnie otworzyło Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta. Pomysł narodził się podczas codziennej pracy z osobami bezdomnymi.
- Jeżdżąc na streetworking dwa lata temu, marzyłem o miejscu, gdzie moglibyśmy schronić osoby w kryzysie bezdomności będące pod wpływem alkoholu. Do standardowej noclegowni nie mogą wejść ze względu na promile, a ja z całego serca nie chciałem, aby zamarzły na ulicy. W ostatnim czasie w Bielsku miały miejsce takie tragiczne przypadki… To marzenie właśnie się spełnia – podkreśla prezes bielskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. W myśl idei św. Brata Alberta: Ocieplarnia przyjmuje osoby potrzebujące bez oceniających pytań. Zamiast stawiać bariery, oferuje ciepłe miejsce, gorącą herbatę i poczucie, że w trudnej chwili nikt nie zostaje sam.
Jak pomóc osobie na ulicy?
Nie trzeba podejmować spektakularnych działań, aby uratować komuś życie. Wystarczy nie przejść obojętnie. Jeśli widzimy osobę zmarzniętą na przystanku, w klatce schodowej albo w pustostanie wystarczy zadzwonić: pod 112, jeśli jej stan wskazuje na bezpośrednie zagrożenie życia; lub pod 986 – numer Straży Miejskiej – i zapytać o możliwość przewiezienia lub skierowania do Ocieplarni; czy do Łaźni Publicznej przy ul. Legionów 17 w Bielsku-Białej.
Czego potrzebuje Ocieplarnia?
Ocieplarnia działa dzięki zaangażowaniu mieszkańców regionu. Utrzymanie lokalu, ogrzewanie, środki higieniczne i posiłki wymagają stałego wsparcia finansowego oraz rzeczowego.
Obecnie najbardziej potrzebne są: ciepłe ubrania, głównie męskie: puchowe kurtki, dresy, czapki, rękawice i grube skarpetki; środki higieniczne: maszynki do golenia, pianki do golenia, gazy, bandaże i plastry; produkty spożywcze: kawa, herbata i cukier.
Dary rzeczowe można przekazywać w siedzibie Towarzystwa. Ważne jest również wsparcie finansowe – każda wpłata pomaga opłacić rachunki za prąd i ogrzewanie oraz zapewnić podopiecznym ciepłe posiłki.
Szczegóły akcji znajdziecie na stronie:bratalbert.info.pl.




