Wczorajsza sesja Rady Miejskiej upłynęła pod znakiem protestów antyimigracyjnych. Radni podzielili się na dwie grupy: tych, którzy są przeciwko imigrantom i tych, którzy są przeciwko imigrantom, tylko bardziej.
Kuriozalny przebieg miała wczorajsza sesja Rady Miejskiej. W porządku obrad znalazł się obywatelski projekt uchwały Inicjatywy Bezpieczny Region, który wyrażał protest przeciwko wdrożeniu paktu migracyjnego i utworzeniu Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej. Jego treść miała przedstawiać pełnomocniczka Inicjatywy, Joanna Banaś z Konfederacji.
Jednak zanim do tego doszło, swój własny projekt zgłosili radni z Klubu Radnych Jarosława Klimaszewskiego i ten projekt był procedowany jako pierwszy. Zawierał właściwie te same treści co projekt obywatelski, tyle że opatrzone zastrzeżeniem: radni są przeciwko „nielegalnej migracji” oraz przeciwko przekształceniu CIC w miejsce pobytowe „jeśli by do tego doszło w przyszłości”. Niespodziewana „wrzutka” radnych Jarosława Klimaszewskiego powiodła się: za przyjęciem uchwały zagłosowało 21 radnych: wszyscy z PO i klubu prezydenckiego oraz większość radnych PiS.
W tej sytuacji głosowanie drugiego (a chronologicznie – pierwszego) projektu nie miało już większego znaczenia, ale to właśnie dyskusja nad tym projektem wywołała najwięcej emocji, a nawet interwencję policji. Na sesji pojawiła się bowiem grupa osób związanych z Ruchem Obrony Granic, z liderem ROG, Robertem Bąkiewiczem. Od początku sesji przebywająca na balkonie grupa zakłócała przebieg obrad, najpierw śpiewając Rotę a później przerywając wystąpienia okrzykami. Po dwukrotnym upomnieniu odpowiedzialny za porządek w budynku Ratusza sekretarz miasta Igor Kliś wezwał policję, a w sesji ogłoszono 40-minutową przerwę. Po wznowieniu obrad większość protestujących udała się na schody ratusza, gdzie odbywała się pikieta antyimigracyjna.
Ostatecznie obywatelski projekt uchwały nie został przyjęty, gdyż w głosowaniu zanotowano remis: 12 głosów za i 12 głosów przeciw. Za projektem Bezpiecznego Regionu głosowali radni z klubu PiS oraz troje radnych z klubu Jarosława Klimaszewskiego (Maksymilian Pryga, Roman Matyja i Józefa Wawak), przeciw byli radni PO i reszta klubu prezydenckiego.
Przypomnijmy, że ani polityka migracyjna ani tworzenie Centrów Integracji Cudzoziemców nie leżą w kompetencjach samorządu. Oba te zagadnienia znajdują się w gestii rządu.
Oprócz awantury o migrantów radni na sesji zmienili tegoroczna uchwałę budżetową i wieloletnia prognozę finansową, rozpoczęli proces likwidacji jednej ze spółek komunalnych (Zieleń Miejska), wprowadzili nocną prohibicję na Os. Mieszka I i w Białej-Wschód, zmienili plan miejscowy w Lipniku i Starym Bielsku i oddalili skargę na dyrektora Szkoły Podstawowej 1 na os. Wojska Polskiego.
foto: facebook.com/Ruchu Obrony Granic