Po blisko miesięcznej przerwie Podbeskidzie wróciło na Stadion Miejski, gdzie w 9. kolejce Betclic 1. Ligi zmierzyło się z Unią Skierniewice. Spotkanie długo nie przynosiło rozstrzygnięcia, ale końcówka dostarczyła kibicom sporo emocji. Ostatecznie „Górale” zremisowali 1:1.
Pierwsza połowa była wyrównana, a swoje okazje miały oba zespoły. Blisko zdobycia bramki dla gospodarzy byli m.in. Arkadiusz Kasperkiewicz i Marcin Urynowicz, którego uderzenie obronił Stanisław Pruszkowski. Z kolei po stronie Unii groźnie strzelali Damian Gąska i Bartosz Bida. Do przerwy gole jednak nie padły.
Po zmianie stron aktywniejsza była Unia. Skierniewiczanie częściej przebywali pod bramką Podbeskidzia i kilkukrotnie próbowali zaskoczyć Szymona Brańczyka. Z czasem inicjatywę zaczęli odzyskiwać gospodarze, ale ich próby nie przynosiły efektu.
Losy meczu rozstrzygały się dopiero w końcówce. W 80. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Unii, a Bartosz Bida wykorzystał jedenastkę i wyprowadził gości na prowadzenie. „Górale” odpowiedzieli błyskawicznie – sześć minut później Yauheni Shykauka dopadł do odbitej przez bramkarza piłki i z bliska doprowadził do wyrównania.
W ostatnich minutach oba zespoły miały jeszcze swoje szanse, ale wynik nie uległ już zmianie. Podbeskidzie po raz ósmy w dziewięciu meczach podzieliło się punktami i nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Unia Skierniewice 1:1 (0:0)
0:1 Bartosz Bida (81', karny), 1:1 Yauheni Shykauka (87')
Podbeskidzie: Szymon Brańczyk - Bartosz Martosz, Kamil Sochań, Marcin Biernat, Arkadiusz Kasperkiewicz (78' Kacper Gach), Tōki Hirosawa (67'Maksymilian Sitek), Oskar Tomczyk (41'Jewgienij Szykawka), Oskar Sewerzyński (79' Aleksander Iwańczyk), Marcin Urynowicz (67' Wojciech Słomka), Michał Rakoczy - Lucjan Klisiewicz.
foto: Igor Cholewiński, Aleksander Nawrocki




