Michał Matys trafia do Podbeskidzia Bielsko-Biała, gdzie ponownie spotka się z trenerem Marcinem Włodarskim. Obaj współpracowali już wcześniej w młodzieżowych reprezentacjach Polski.
Transfer młodego bramkarza to odpowiedź klubu na poważną kontuzję Konrada Forenca, kapitana „Górali”. Według medialnych informacji jego przerwa może potrwać od siedmiu do dziewięciu miesięcy, co praktycznie wyklucza jego udział w obecnym sezonie.
Bramkarz z Zagłębia Lubin
20-letni Michał Matys ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w pierwszoligowej Stali Mielec. W barwach mieleckiego zespołu wystąpił w 17 spotkaniach i dwukrotnie zachował czyste konto. Wcześniej golkiper zbierał doświadczenie w rezerwach Zagłębia Lubin, występujących na poziomie Betclic 2 Ligi. W sezonie 2024/2025 rozegrał tam 24 mecze.
Reakcja na uraz Forenca
Podbeskidzie zostało zmuszone do szybkiego działania po urazie swojego podstawowego bramkarza. Konrad Forenc doznał kontuzji podczas treningu, a wstępne informacje wskazywały na możliwe zerwanie ścięgna Achillesa. Długa absencja 34-letniego zawodnika oznacza, że klub musi zabezpieczyć rywalizację na pozycji bramkarza. Niepewna pozostaje także dalsza przyszłość kapitana Podbeskidzia.
Rywalizacja w bramce
Ewentualne przyjście Matysa nie oznacza jednak gwarancji miejsca w podstawowym składzie. Dobrze w bramce bielszczan spisuje się wychowanek klubu Szymon Brańczyk, dlatego nowy golkiper będzie musiał walczyć o miejsce między słupkami. Dla Matysa przeprowadzka pod Klimczok to szansa na kolejny krok w seniorskiej piłce oraz pracę pod okiem szkoleniowca, którego metody zna z reprezentacyjnych doświadczeń.




