Jeszcze w 88. minucie Podbeskidzie przegrywało ze Stalą Rzeszów. Chwilę później miało już remis, a w 90. minucie — zwycięskiego gola! Michał Rakoczy i Dalibor Takáč odwrócili losy spotkania, które zakończyło się wygraną Górali 2:1. Taka końcówka potrafi wynagrodzić kibicom długie minuty niepewności.
Pierwszy cios należał do gości. W 22. minucie Władisław Krasowskij zdobył bramkę dla Stali, stawiając gospodarzy przed koniecznością odrabiania strat. Do przerwy wynik się nie zmienił, Podbeskidzie schodziło do szatni z jednobramkową stratą.
W drugiej połowie upływający czas coraz mocniej pracował na korzyść rzeszowian. Każda kolejna minuta przybliżała Stal do zwycięstwa, a gospodarzom odbierała przestrzeń na pomyłki. W takim meczu najtrudniejsze bywa podtrzymanie wiary, kiedy wynik uparcie pozostaje ten sam. Jeden gol wciąż mógł jednak zmienić wszystko.
I zmienił. W 88. minucie Michał Rakoczy świetnym uderzeniem z rzutu wolnego doprowadził do wyrównania. Dwie minuty później Podbeskidzie wyszło na prowadzenie. Bramkę na 2:1 strzelił Dalibor Takáč, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Asystował mu inny rezerwowy – Bartosz Martosz. Tym samym to zmiennicy dali Góralom zwycięstwo
Od rozczarowania do ulgi, od ulgi do radości — to były nesamowite emocje. Podbeskidzie odwróciło losy meczu w ostatnich minutach. To właśnie dla takich rozstrzygnięć warto wierzyć do końca.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Stal Rzeszów 2:1 (0:1)
0:1 Władisław Krasowskij (22'), 1:1 Michał Rakoczy (88′), 1:2 Dalibor Takáč (90′)
TS Podbeskidzie: Szymon Brańczyk — Tōki Hirosawa, Kamil Sochań, Marcin Biernat, Arkadiusz Kasperkiewicz, Daniel Pietraszkiewicz (67′ Bartosz Martosz), Aleksander Iwańczyk (57′ Kacper Smoliński), Marcin Urynowicz (46′ Oskar Sewerzyński), Wojciech Słomka (67′ Dalibor Takáč), Michał Rakoczy, Lucjan Klisiewicz (79′ Jewgienij Szykawka).
foto: Igor Cholewiński




