Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało na wyjeździe z Chrobrym Głogów 1:1 w spotkaniu 4. kolejki Betclic 1 Ligi. Mecz rozegrano w sobotę, 15 sierpnia, na stadionie GOS w Głogowie.
Spotkanie miało kilka zupełnie różnych odsłon. Najpierw przeważali gospodarze, później inicjatywę przejęli bielszczanie, a końcówka upłynęła pod znakiem walki Podbeskidzia o utrzymanie wyniku w osłabieniu.
Niewykorzystana szansa i kontra
Pierwsze minuty należały do Chrobrego, który próbował narzucić swoje tempo. Z czasem jednak „Górale” zaczęli coraz częściej gościć pod bramką rywali i to oni byli bliżej objęcia prowadzenia.
Tuż przed przerwą świetnej okazji nie wykorzystał Sitek. Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła — gospodarze ruszyli z kontratakiem, który zakończył się golem dla zespołu z Głogowa. Podbeskidzie po raz kolejny straciło bramkę po własnej niewykorzystanej szansie.
Odpowiedź po przerwie
Po zmianie stron zespół z Bielska-Białej od początku ruszył do odrabiania strat. Podopieczni Marcina Włodarskiego konsekwentnie atakowali, szukając sposobu na wyrównanie. Dopiero w drugiej części spotkania dopięli swego. Marcin Urynowicz w 57 minucie popisał się znakomitym strzałem z dystansu, po którym piłka znalazła drogę do siatki i dała Podbeskidziu remis. Bielszczanie nie zamierzali na tym poprzestać. W 67 minucie Kamil Sochań uderzył z daleka, a piłka po jego efektownym strzale trafiła w słupek. Chrobry był wówczas bardzo blisko utraty drugiej bramki.
Decyzja, która zmieniła mecz
W momencie, gdy Podbeskidzie miało przewagę i naciskało na rywali, wydarzenia na boisku zmieniła decyzja arbitra. Kacper Gach otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji został wyrzucony z boiska. Za co zawodnik Podbeskidzia dostał tą kartkę wie tylko sędzia tego meczu. Gra w osłabieniu wymusiła na bielszczanach zmianę nastawienia. Chrobry przejął inicjatywę, lecz „Górale” dobrze bronili dostępu do własnej bramki i utrzymali remis do końcowego gwizdka.
Duży niedosyt
Remis w Głogowie oznacza zdobycie jednego punktu, ale po przebiegu drugiej połowy w bielskim zespole może pozostać spory niedosyt. Podbeskidzie pokazało charakter, odrobiło straty i przez długi fragment meczu było bliżej zwycięstwa.
Skandaliczne sędziowanie
Najwięcej emocji budzi jednak decyzja o drugiej żółtej kartce dla Gacha. W opinii bielskich kibiców była ona bardzo kontrowersyjna i miała bezpośredni wpływ na przebieg końcówki spotkania. Klub powinien dokładnie przeanalizować zapis meczu oraz rozważyć skierowanie oficjalnego stanowiska do organów odpowiedzialnych za obsadę i ocenę pracy sędziów. Bo tych kontrowersyjnych decyzji sędziego i decyzji na korzyść gospodarzy było mówiąc delikatnie zbyt dużo.




