Na początek Podbeskidzie grało na wyjeździe z Miedzią Legnica, czyli jednym z faworytów do awansu. Po pierwszych 10 minutach i przewadze miejscowych, coraz częściej do pod bramką Miedzi gościli bielszczanie. Równocześnie bardzo dobrze w defensywie grali przyjezdni. Sporo zamieszania w szeregach gospodarzy wprowadzał jak zwykle Kolanko. W 19 minucie bliski zdobycia gola byli najpierw Słomka, którego strzał z woleja obronił Sydorenko, a później Marcin Biernat i tylko kapitalna interwencja obrońcy Miedzi uratowała gospodarzy od utraty bramki. Kilkanaście minut później w 34 minucie i świetnej akcji Oskara Tomczyka po i idealnym dograniu, niesamowitą główką popisał się Marcin Urynowicz i bielszczanie objęli prowadzenie. Taki wynik utrzymał się do przerwy. Faworyzowana Miedź Legnica była mniej konkretna w grze od zespołu z Bielska-Białej.
II połowa to przewaga miejscowych. Podbeskidzie zbyt mocno się cofnęło. Gospodarze mieli optyczną przewagę, którą usankcjonowali w 89 minucie, po strzale Myroslava Mazura. Z jednej strony szkoda, bo wygrana była blisko, z drugiej mecz na wyjeździe z bardzo mocną Miedzią Legnica. Dobry start bielszczan na poczatek rozgrywek.
Skład: 1 Forenc, 2 Sochań, 4 Biernat, 7 Sitek, 21 Kolanko, 14 Urynowicz, 22 Gach,
26 Sewerzyński, 37 Tomczyk, 90 Klisiewicz, 98 Słomka
Rezerwa: Brańczyk, Takac,Shykauka,Pietraszkiewicz,Hirosawa,Smoliński,Majsterek,Iwańczyk,Martosz
Trener: Marcin Włodarski




