Zasłużone zwycięstwo gospodarzy, chociaż w pierwszej połowie na to się nie zanosiło. Obie drużyny miały bardzo dobre sytuacje bramkowe, jednak nie potrafiły tego wykorzystać. I do przerwy na tablicy widniał wynik 0:0. Mecz w tej części mógł się bardzo podobać. Dużo szybki ofensywnych akcji to pod jedną to pod drugą bramką. Warto podkręslić bardzo fajną postawę kibców gości, którzy licznie zjawili się w Bielsku-Białej.
Po przerwie na boisku panował niepodzielnie Rekord. Zaczęło się w 52 minucie. Po fatalnej interwencji Oczkowskiego (bramkarza przyjezdnych) najprzytomniej zachował się Ciućka i już było jeden zero. W 54 minucie na boisku pojawił się Tekieli za Kasprowicza i już minutę później popisał się fantastycznym strzałem podwyższając wynik na dwa zero. Od tego momentu niepodzielnie na boisku panowali gospodarze. Bydgoszczanie tylko sporadycznie odpowiadali akcjami ofensywnymi. Około 60 minuty powinno być 3:0, jednak świetny strzał Ciućki wylądował tylko na poprzeczce. Akcje miejscowych sunęła na bramkę przyjezdnych jedna za drugą. Ta przewaga potwierdzona została już doliczonym czasie gry, kiedy kolejny zmiennik Ryś (zastąpił Ciućkę) po bardzo składnej akcji miejscowych, podwyższył wynik na 3:0.
Zasłużone i pewne zwycięstwo rekordzistów. Warto podkreślić, że kapitalną formę zademonstrował w bramce Rekordu, Kaczorowski popisując się kilka wybornymi interwencjami.
1:0 Ciućka (52. min.)
2:0 Tekieli (55. min.)
90+ Ryś
Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek, Gibiec, Ściślak (78.Potoma), Kasprowicz (54. Tekieli), Ciućka (Ryś), Ceglarz (78 Kempny), Kasprzak (84 Świderski)




